wtorek, 6 sierpnia 2024

Exumer + Hirax + Cerebral Invasion + Lark

 Dnia wczorajszego po raz kolejny zawitałem do Krakowa na ulicę Kamienną 12, do Hype Parku.
Tym razem miała się odbyć prawdziwa thrash metalowa uczta. Ubrałem podarte jeansy, glany i skórę byłem gotów na to co mnie spotka... chociaż nie do końca, o czym za sekundę.



Pierwszy na scenie ukazał się zespół Lark z Tarnowa. Według tego co możemy znaleźć na ich stronie internetowej oraz na fejsbuczku, jest to zespół heavy rockowy (cokolwiek to znaczy), który gra w tym składzie od 2019 roku. W minionym roku czyli 2023 nagrali swój debiutancki album pod tytułem Antarctica, który w sporej przesłuchaliśmy podczas koncertu. Czy było to dobre? Tak. Czy pasowało do koncertu na który przyjechałem z okolic srebrnego miasta? Jak pięść do nosa. Miałem spory dysonans poznawczy. Przyszedłem na ostre, metalowe łojenie aby zadał gwałtu na mych uszach. Lark niestety nie rozpalił mnie. Być może gdyby był w innej konfiguracji, inaczej bym się bawił, innych rzeczy oczekiwał. Być może. Zdaje mi się, że moje odczucia nie były odosobnione. Gdy pod koniec gigu wokalista Exumera, pytał nas jak się podobał każdy z zespołów, Lark dostawał najmniejsze oklaski. Dziwi mnie wybór organizatorów. Mało to thrash metalowych zespołów jest w samym krakowie? 


Po naszym rodzimym Larku, przyszedł czas na Cerebral Invasion. Zespół ten powstał w roku 2019, w Niemczech. Ma na koncie debiut z zeszłego roku pod wymownym tytułem "A story of death". Co dostaliśmy podczas występu? Prawdziwy death/thrash metalowy wpierdol. Dokładnie to czego oczekiwałem po zespole wspomagającym takie klasyki jak Hirax i Exumer. Było ostro, było gorąco, było zajebiście. Mocnym atutem zespołu jest jego wokalista Mahmood, potężny growl, bardzo fajny kontakt z publicznością i świetne teksty. Najbardziej zapadła mi w pamięć piosenka Brainwashed into fucking madness trafiająca idealnie w to co się teraz dzieje na świecie. 




Następnie wjechała pierwsza gwiazda tego wieczoru. Amerykański Hirax. Zacznę od niepopularnej opinii. Jebać Metallice! Oba zespoły zaczynały w roku 1981. Hirax wtedy jako LA Kaos. Oba zespoły teoretycznie grają thrash metal. Dlaczego teoretycznie? Bo Hirax napierdala aż miło gdy Metallica odwala jakiś cholerny pop metal (bez obrazy dla hair metalowców). Powiem więcej, Metallica ma jednego latynosa a Hirax ma dwóch w tym jednego z zajebistego zespołu Anathemma. Czyli lepszy.
Na scenie widzimy kolesi którzy mimo ogromnego doświadczenia na scenie, wciąż czerpią radość i zabawę z grania tej muzyki. Katon de Pena nie zgrywa gwiazdy (chociaż mógłby), jest niesamowicie świetnym gościem który nawet po koncercie wychodzi do fanów i z nimi gada. A to co się działa podczas koncertów to istne złoto. Z wielką nadzieją czekam na to iż spełnią obietnicę i pojawią się kolejny raz w naszym pięknym kraju.
Setlista zawierała 16 hiciorów z całego okresu działalności zespołu:
1.Hellion Rising
2.Blind Faith
3.Drill into the Brain
4.Warlords Command
5.The Plague
6.Black Smoke
7.Faster Than Death
8.Lightning Thunder
9.Hate, Fear and Power
10.Drowned Bodies
11.Hostile Territory
12.Destroy
13.Criminal Punishment
14.Broken Neck
15.El diablo negro
16.Bombs of Death






Po wszystkich metalowych ekscesach tego wieczoru, przyszedł czas na teutoński wpierdol od zespołu Exumer. Na początek może słówko tego czym się różni hamburgerowy thrash od teutońskiego wpierdolu.  Otóż thrash metal z jułesej jest muzyką dla młodzieży jeżdżącej na deskorolce, ubierającej jeansową katanę i czapkę z daszkiem, która między buntem przeciw systemowi pożera kolejnego burgera, przegryza frytkami i zapija hektolitrami coca coli. Ma być cool, man. Zaś teutoński wpierdol to brud, smród i totalne zniszczenie. Dokładnie to z czym sobie wyobrażamy słowo thrash metal i dokładnie to dostałem od Exumera. Byłem bardzo rad z tego. Niesamowite przeżycie. Cytując osła ze Shreka "Ja chcę jeszcze raz!"
Setlista zawierała 15 sztosów, które przedstawiały się następująco:
1.Intro
2.The Raging Tides
3.Brand of Evil
4.Journey to Oblivion
5.The Weakest Limb
6.Hostile Defiance
7.Catatonic 
8.Fallen Saint
9.Raptor
10.Vermin of the Sky
11.Dust Eater
12.Xiron Darkstar
13.Dark Reflections
14.Fire & Damnation 
15.Possessed by Fire

Oprócz zespołu Lark i tego że po koncercie zmoczyła mnie ulewa. To oceniam bardzo pozytywnie. Cerebral Invasion rozgrzał do czerwoności, Hirax zrobił niesamowite show i pokazał jak powinien wyglądać klasyk amerykańskiego thrash metalu, Exumer dał pokaz siły i brudu tej muzyki. Bawiłem się wybornie i wyczekuje kolejnego gigu na który się wybieram czyli X edycja festiwalu Niech cisza milczy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz